Trivium zagra już w niedzielę Warszawie, a dzień później w Gdańsku. Ale to nie jedyna dobra wiadomość dla fanów! Matt Heafy właśnie ogłosił, że nowy album jest już prawie gotowy – i brzmi jak zapowiedź czegoś wyjątkowego.
Zanim jutro wieczorem Progresja zapełni się do ostatniego miejsca, warto przypomnieć sobie, dlaczego Trivium są tak ważni. Od premiery „In the Court of the Dragon” minęły prawie cztery lata. W październiku 2025 roku ukazała się EP-ka „Struck Dead” z trzema nowymi kompozycjami, która tylko rozbudziła apetyt fanów. A teraz Matt Heafy w rozmowie z Rock Sound powiedział wprost:
„Siedzimy obecnie nad – bez dwóch zdań – naszym najlepszym albumem. Płyta nie jest jeszcze gotowa, wciąż ją miksujemy, ale czuję, że to zupełnie nowy rozdział dla Trivium. Nowa muzyka jest niesamowita i nie mogę się doczekać, aż świat ją usłyszy.”
Co ciekawe, to będzie pierwszy album nagrany z nowym perkusistą – Alexem Rüdingerem, który dołączył do składu w październiku 2025 roku, zastępując Alexa Benta. Heafy przyznał, że próbowali go ściągnąć już od dekady, ale dopiero teraz udało się domknąć ten transfer. Sądząc po tym, co słyszymy na EP-ce, zmiana wyszła zespołowi na dobre.
Jutro i pojutrze będziecie mieć okazję zobaczyć Trivium w Polsce – być może ostatni raz przed premierą nowej płyty. To naprawdę wyjątkowy moment. Macie bilety? Bo jeśli nie – działajcie, bo może być za późno!
