Cavaleriada, czyli Soulfly i Lody Kong w gdańskim B90

phoca thumb l vspectrum soulfly 9317 - life.pl

W poniedziałek (18 czerwca), w gdańskim klubie B90 odbył się koncert, którego nie mógł przegapić żaden miłośnik ciężkich brzmień. Na scenie zagościli bowiem muzycy z legendarnej formacji Soulfly.

Cavaleriada, czyli Soulfly i Lody Kong w gdańskim B90Max Cavalera to absolutna legenda muzyki metalowej i z pewnością nikomu nie trzeba przybliżać jego muzycznych dokonań. Nic więc dziwnego, że koncerty Soulfly w Polsce cieszyły się takim zainteresowaniem i zgromadziły w klubach tylu fanów. Nie inaczej było w gdańskim B90, które jak zawsze nie zawiodło względem nagłośnienia, oświetlenia ani atmosfery. Klub ten dynamicznie się rozwija i pomimo teoretycznie dosyć krótkiego stażu ma się czym chwalić i nabiera coraz większego rozpędu. Zanim na deskach sceny B90 pojawił się Max i jego kompani z formacji Soulfly, publikę rozruszał zespół powołany do życia z inicjatywy dwóch synów Cavalery – Igora oraz Zyona.

Cavaleriada, czyli Soulfly i Lody Kong w gdańskim B90Grupa Lody Kong istnieje zaledwie trzy lata, jednak nie sposób odmówić „dobrych genów”, które mają członkowie tej ekipy. Najwyraźniej Igor oraz Zyon są mocno zainspirowani dokonaniami ojca i trzeba przyznać, że w kompozycjach Lody Kong można doszukać się naleciałości jego dokonań. Chociaż grupa w swoim dorobku ma dopiero EP „No Rules” i stawia pierwsze sceniczne kroki, po muzykach nie można było zobaczyć najmniejszego stresu, a ich występ stał na bardzo wysokim poziomie. Amerykanie dali bardzo energiczny koncert, który był nie tylko świetną formą promocji dla młodego składu, ale także bardzo dobrą rozgrzewką przed występem legendarnego Soulfly.

Szczerze mówiąc obawiałem się formy Maxa i spółki. Są to staży metalowi wyjadacze, którzy zdają się być dosyć statyczni na scenie i raczej „robić swoje” niż dbać o dobry kontakt z fanami. Na szczęście były to nietrafne domysły, a Soulfly zdecydowanie nie opierał się na statusie legendy, lecz dbał o to by każdy wyszedł z koncertu odpowiednio poobijany, zmęczony i zadowolony.

Zobacz galerię z koncertu Soulfly i Lody Kong z gdańskiego B90!

Na początek muzycy zaserwowali numer „Bloodshed” otwierający ich najnowszy album – „Savages”. To właśnie promocja tego krążka sprowadziła grupę do naszego kraju, więc nic dziwnego, że tego wieczoru była jeszcze okazja aby usłyszeć kilka nowszych utworów. Chociaż od początku publika bawiła się znakomicie, to jedna rzecz dosyć mocno dziwiła – nie było „parcia na barierki” i okropnego ścisku. Można było wręcz swobodnie przechodzić między ludźmi i nawet przychodząc późno dostać się pod same barierki. Być może spowodowane to było tym, że fani bardziej oczekiwali na starsze kompozycje, może było to poniedziałkowe zmęczenie, w każdym razie nie było nadmiernego ciśnienia, a frekwencja zdecydowanie dopisała.

Z każdym kolejnym numerem koncert nabierał jednak tempa zarówno wśród publiczności, jak i muzyków. Max Cavalera zachęcał fanów do wspólnej zabawy, wielokrotnie krzycząc ze sceny „jump!”, a także jak na prawdziwego fana piłki nożnej przystało, frontman Soulfly namówił wszystkich do odśpiewania „Ole, ole, oleeee Soulfly” rodem ze stadionowych przyśpiewek.

Cavaleriada, czyli Soulfly i Lody Kong w gdańskim B90Praktycznie z każdą minutą euforia fanów rosła, a szczególnie w momentach gdy ze sceny wybrzmiewały dźwięki najbardziej znanych utworów zespołu oraz kiedy muzycy sięgnęli po twórczość poprzedniej grupy Cavalery – Sepultury. Genialnym zwieńczeniem tego fantastycznego koncertu było gościnne pojawienie się na scenie muzyków z Lody Kong, którzy wsparli Soulfly wokalnie. Był to bardzo miły ukłon synów w stronę twórczości ojca, a także Maxa dla talentu oraz zamiłowań jego dzieci.

Koncert został zakończony coverem innej legendy, która już wkrótce pojawi się w Polsce – Iron Maiden. Fani mieli okazję także aby przybić piątkę z basistą Soulfly – Tonym Camposem, który wprost ze sceny zszedł na moment do fanów.

Matt
Matthttps://life4.pl/
Mam na imię Mateusz i od zawsze podążam w życiu za pasją i realizacją marzeń. Cale życie towarzyszy mi dziennikarstwo, marketing i muzyka. Uwielbiam też podróżować oraz biegać, a także poznawać i zachwycać się pasjami innych ludzi. To niesamowite ile jesteśmy w stanie poświęcić, aby sięgać po realizację swoich marzeń. Life4 to przestrzeń, która łączy wszystkie moje zajawki i ma pokazywać jakie niesamowite pasje towarzyszą innym ludziom. To miejsce, w którym mowa o życiu pasją i dla pasji - Life4.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

O MNIE

Mateusz Kardaś
Mam na imię Mateusz i od zawsze podążam w życiu za pasją i realizacją marzeń. Cale życie towarzyszy mi dziennikarstwo, marketing i muzyka. Uwielbiam też podróżować oraz biegać, a także poznawać i zachwycać się pasjami innych ludzi. To niesamowite ile jesteśmy w stanie poświęcić, aby sięgać po realizację swoich marzeń. Life4 to przestrzeń, która łączy wszystkie moje zajawki i ma pokazywać jakie niesamowite pasje towarzyszą innym ludziom. To miejsce, w którym mowa o życiu pasją i dla pasji - Life4.
Najnowsze

Mystic Festival 2026: Zaczynamy dzień wcześniej! Nowy punkt wymiany opasek

Nie lubicie stać w kolejkach w dniu festiwalu? Organizatorzy Mystic Festival 2026 mają dla was świetne rozwiązanie. W tym roku opaskowanie zaczynamy już we...

Wrestling na Mystic Festival 2026! PpW Ewenement wraca do stoczni

Kto powiedział, że jedyną formą fizycznego starcia na festiwalu musi być mosh pit? PpW Ewenement Wrestling wraca na Mystic Festival, żeby zaserwować nam najbardziej...

Bałkańska moc i alternatywa! Alborosie, Kosheen, Dziwna Wiosna i Bum Bum Orkestar

Majowe słońce świeci coraz mocniej, a my dostajemy kolejną porcję festiwalowych ogłoszeń! Tym razem na tapecie jamajskie reggae, brytyjska elektronika i potężna dawka polskiej...

Mystic Festival 2026: Dobrze to sobie zaplanuj! Mamy godzinową rozpiskę i nowe zespoły!

Kto, gdzie i o której zagra na Mystic Festival 2026? W końcu nie musimy zgadywać! Organizatorzy opublikowali pełną, godzinową rozpiskę koncertów. Ale to nie...

„Save Tonight” na lotnisku! Eagle-Eye Cherry zagra na Pol’and’Rock 2026!

Kto z nas nie nucił w latach 90. wielkiego hitu "Save Tonight"? Teraz będziemy mieli okazję wyśpiewać go wspólnie na Dużej Scenie! Eagle-Eye Cherry...